Translate

wtorek, 23 lutego 2010

Obrazek "Była sobie raz dziewczynka..."

Spodobała mi się praca na korku, ale to jedyny który znalazłam w domu.

Kolejny kolaż na kawałku kartonu.


Chciałam podziękować raz jeszcze Pomarańczowemu Kotu za wyróżnienie, które dostałam parę dni temu. Bardzo dziękuję!! Przyznam, że strasznie nie lubię wybierać, kogo obdarować. Wiem jedno tworzycie piękne rzeczy i macie tu swój mały świat. A ja mam gdzie zaglądać i inspirować się :D Dziękuję i przekazuję te wyróżnienie dalej:


Poukładany świat, Alexa-black-lady, Silkpainted, Benia, Ayadeco ,Pomarańczowy kot, AgnaDz, Radość tworzenia, Lietdeco i mogłabym tak dalej i dalej bez końca...
Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 22 lutego 2010

Zabawa w Ogrodzie

Tak zatytułowałam moje dwie prace. Trzecia praca to książka, którą jakiś czas temu mój mąż okleił korkiem i zażyczył sobie ozdobienia. Więc mając taką męską serwetkę zrobiłam, o co mnie poproszono :D



czwartek, 18 lutego 2010

Kolaż

Wystarczy przejść się ulicą oglądając wystawy sklepowe, aby pojawił się pomysł w tym wypadku wywołany barwą.

Parę dni temu zatrzymałam się przy Hali Targowej w Gdańsku. Jest tam blisko mały sklepik z herbatą. Nie znam jego nazwy, bo zawsze zatrzymuję się, spoglądam przez szybę, a potem otwieram drzwi i powala mnie zapach herbat, pięknych przedmiotów i wystroju.





środa, 17 lutego 2010

Dzień Kota

Zastanawia mnie, czemu wymyślili taki dzień. Czy jest też dzień psa?
W sumie miły dzień dla kogoś, kto lubi te przesympatyczne stworzonka, wydawać by się mogło, że mało ludzi lubi koty, ale co się nie spojrzy w okna przechodząc ulicą widać w nich główki ciekawskich stworzeń.
Oj ciekawskie to one są:D Doświadczam tego codziennie przy moich czterech cholernikach. Bruksa i Tuptuś lub, jak kto woli Czesio nowi mieszkańcy Kotlandii przerastają samych siebie. Bruksa jej imię idealnie do niej pasuje. To kotka pełna życia, sprytna, skoczna jak małpka do tego stopnia ze połamała mi zazdrostki. Bo tak sobie fajnie brykałam i nie miałam, czego się chwycić wskakując na parapet hm...Teraz próbuje doskoczyć do żyrandola.Jak widzę jej spojrzenie, uszy położone do tylu, zamiatający ogon podłogę i pozycja za chwilę do skoku to mi się ciepło robi i krzyczę Bruksaaa nie wolno! I tak to jest. Dzień w dzień..., poza tym jest bardzo delikatna w stosunku do ludzi o bardzo silnym charakterze:D Mówię nie raz uduszę dziada i będzie spokój:) Tuptuś przy niej wysiada. Spokojny, można by rzec wyciszony. Oswaja się bardzo powoli, ale gdy zaczyna brykać to wychodzi z niego kawał dziada:D Istne szaleństwo. Papugi z nich koszmarne. Tam gdzie Migdał tam i one. Migdał uczy się od nich one od niego. Razem broją. Tworzą bandę. Dzisiaj po przebudzeniu znalazłam papier toaletowy podarty na strzępy. A uwierzcie mi zabawek mają sporo. Najgrzeczniejsza w Kotlandii jest Micia, która unika Migdała i Bruksę, a z Tuptusiem ładnie przytulona śpi. To pierwszy kot, którego ona toleruje. Nie ma dnia, aby nie było ich przy drzwiach, gdy je otwieramy, ładnie nas potrafią witać, ale przy okazji, aby ludzie się tak fajnie nie czuli czmychnęłyby na ogródek. Pytam ich w tedy czy źle im jest w Kotlandii. Zawsze im tłumaczę, że na podwórku jest zimno i jeść tam nie dają, ale one patrzą na mnie zdziwione. Przecież my tylko powietrze wąchamy i patrzymy czy nic się nie zmieniło.
Wiecie, co one najlepiej uwielbiają? Zabawy o pierwszej w nocy, gdy człowieki muszą już dawno spać:D
Takie są właśnie koty i chyba za to je lubię i jeszcze za wiele innych rzeczy.
Pozdrawiam serdecznie




poniedziałek, 15 lutego 2010

Tagi w formie Serc

Z braku internetu nie mogłam zamieścić wczorajszego dnia tagowych Serc, które wyrywały się by pokazać, co mi od paru dni w duszy gra :D

Uwielbiam utwory Emily Dickinson i z reguły są one mroczne, ale wybrałam cytat, który wpadł mi w oko przeglądając jej wiersze.


...Miłość jest wszystkim, co istnieje -
To wszystko, co o niej wiemy;....

Emily Dickinson









Pozdrawiam :)

piątek, 12 lutego 2010

Szydełko

Witam serdecznie!
Trochę czasu minęło od mojej ostatniej notki. Postanowiłam poszydełkować, a to jak każdy wie zajmuje sporo czasu, zwłaszcza, gdy człowiek się uczy rozszyfrowywać schematy. Tragedia :)) Jak jest schemat czytelny to oki, ale gdy jest sam opis to trochę gorzej. Jakiś czas temu robiłam swoje pierwsze czapki na szydełku i drutach, ale obecnie wolę szydełko. Znalazłam świetne schematy czapek i nie tylko na stronie azhaleaVII .
Schemat czapki . Tak wygląda oryginał.





W moim wydaniu wyszła tak:

Tą zrobiłam dla mojej siostry. Życzyła sobie jednokolorową :)


Nie pamiętam skąd wziełąm schemat do tej czapki, ale jak znajdę to na pewno umieszczę adres strony.




I jeszcze jedna czapka.

Schemat kwiatka
Pozdrawiam

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails