Karmienie inwentarza
Dzisiaj przybyły do naszego ogródka kosy no i oczywiście wróbelki. One są zawsze i wszędzie ha ha :). Zajrzały do karmnika, a tam pusto! ...hm...moje niedopatrzenie.


Nasionka w domu się skończyły, ale coś tam się znajdzie.
Jutro koniecznie do sklepu zoologicznego.
Jutro koniecznie do sklepu zoologicznego.


Koty w Kotlandii za to mają pełne miski chrupeczek, ale patrzą na mnie z pytaniem w oczkach - I to wszystko?...hm... czekają na mięsko z saszetki.
A poza tym dzień jak co dzień - walka, prychanie i warczenie noszące się echem po Kotlandii.
Oj te koty! :)
Komentarze