Pomysł na obrazki..
*
Była to Środa. Szłam ulicą Długą w Gdańsku. Tego dnia miałam coś do załatwienia w centrum miasta. Zawsze o tej porze roku, Gdańsk odwiedza bardzo dużo turystów i trudno jest przejść, więc skręciłam w mało uczęszczaną uliczkę omijając, co większe tłumy, potem w następną dochodząc do Hali Targowej. Minęłam ją, doszłam do pewnego sklepu, który przyciąga mnie zawsze wystawą i wnętrzem. "Strzecha", bo o nim mowa zmienia i zaskakuje wystrojem zmieniającym się jak pory roku. Jest to sklep, do którego zawsze muszę wejść lub, chociaż zatrzymać się przy wystawie. Nie da się go ominąć:) Drzwi były otwarte, więc weszłam. Sklep wydawał się jakby tonął w lawendzie. Takie miałam wrażenie. Pachniało lawendą, ozdoby były lawendowe i wiele innych rzeczy meble, wiklina, półeczki itd. Zobaczyłam porcelanowy komplet łazienkowy w prostym pudełeczku, oczywiście z kwiatami lawendy. Idealny na prezent. Przystanęłam i zapatrzyłam się. Podeszła do mnie ekspedientka i zapytała:
-Śliczne, prawda?
-Jestem zauroczona, odpowiedziałam. Stałam jeszcze chwilę, bo jest tam tyle drobiazgów, które bym przygarnęła.
Wychodząc drobnym kroczkiem ze sklepu spojrzałam na sufit i zobaczyłam metalowe obrazki, które tam wisiały. Miały może 25x 25 cm i były ozdobione techniką decoupage, odpowiednio postarzone z motywem Vintage. Taki mi się spodobały, ze zaczęłam szukać w myślach czy nie mam w domu jakiś metalowych tabliczek do pomalowania. I z taką myślą wyszłam ze sklepu. Oczywiście mój ukochany mąż, jakiś czas temu przyniósł mi z pracy małe metalowe znaczki, które miały iść do śmietnika. Rozebrałam je, pomalowałam i ozdobiłam serwetką. Tak powstały moje metalowe obrazeczki o średnicy 7,5cm.




Ten nie jest jeszcze wykończony, muszę go jeszcze polakierować.
Dzisiaj długi post.
Zostałam zaproszona do zabawy 4x4 przez Eziete i Aulik. Dobra dziewczyny zabawę czas zacząć :D
4 miejsca, w których mieszkałam:
- Gdańsk i jeszcze raz Gdańsk
4 miejsca do, których lubię wracać:
- dom
- działka
-dom moich rodziców
-dom
4 ulubione potrawy:
- flaki
- sałatka warzywna
- pierogi
- żurek
4 potrawy, których nie znoszę:
- czernina, to jest to czego nie znoszę
- kałamarnica (może jadłam źle przyrządzoną, ale dla mnie jest ohydna) i to tyle...
4 pasje/hobby:
- ogród i wszystko co jest z nim związane zaczynając od projektu...
- wnętrza
- decoupage
- od niedawna batik
4 miejsca, które zwiedziłabym, gdybym miała taką możliwość:
- Anglia
- Norwegia
- Prowansja
- Szkocja
4 seriale/programy, które lubię:
- hm...nie mam telewizji, zrezygnowałam z niej dawno temu, ale gdy ją miałam to lubiłam oglądać animal planet, discovery, był taki program o metamorfozach wnętrz chyba na programie Club. Seriale to "Przyjaciele","Alf" :D
4 miejsca pracy:
- sklep
- sklep AGD
- gospodyni domowa
- dom
4 rzeczy, które chciałbym zrobić/ przeżyć:
- nauczyć się rysować poznając większość technik malarskich
- dogłębnie poznać projektowanie ogrodów i wnętrz
- wybudować dom swoich marzeń
- wykończyć wnętrze w którym mieszkam i ogródek
4 marzenia z dzieciństwa:
- mieć swój tajemniczy ogród i wchodzić do niego przez drewnianą furtkę w murze porośniętym bluszczem
- mieć domek na drzewie
- zajmować się zwierzętami
- być poszukiwaczem skarbów
4 ulubione filmy:
- "Smażone Zielone Pomidory"
- " Miss Potter"
- " Wichrowe Wzgórza"
- " Czekolada"
4 ulubieni wykonawcy muzyczni/zespoły:
Dużo mam muzyki ulubionej i zależy jaki mam nastrój, ale jeden z moich ulubionych zespołów to:
- Bon Jovi
-Garou
- Lorena McKenitt
- Denez Prigent
4 rzeczy, które robię po wejściu na internet:
- zaglądam na google (zbieram obrazki google)
- zawsze czegoś szukam, a jest tego sporo :D
- wchodzę na swojego bloga i sprawdzam co jest nowego na ulubionych blogach
- sprawdzam pocztę, choć nie zawsze, tak od czasu do czasu jak mi się przypomni.
Ale was wymęczyłam dzisiejszym postem, na tym kończę, pozdrawiam wszystkich i zachęcam do zabawy. Nie będę typować 4 osób. Kto ma ochotę niech się pogimnastykuje, mi to trochę zajęło :D
Pa pa
Była to Środa. Szłam ulicą Długą w Gdańsku. Tego dnia miałam coś do załatwienia w centrum miasta. Zawsze o tej porze roku, Gdańsk odwiedza bardzo dużo turystów i trudno jest przejść, więc skręciłam w mało uczęszczaną uliczkę omijając, co większe tłumy, potem w następną dochodząc do Hali Targowej. Minęłam ją, doszłam do pewnego sklepu, który przyciąga mnie zawsze wystawą i wnętrzem. "Strzecha", bo o nim mowa zmienia i zaskakuje wystrojem zmieniającym się jak pory roku. Jest to sklep, do którego zawsze muszę wejść lub, chociaż zatrzymać się przy wystawie. Nie da się go ominąć:) Drzwi były otwarte, więc weszłam. Sklep wydawał się jakby tonął w lawendzie. Takie miałam wrażenie. Pachniało lawendą, ozdoby były lawendowe i wiele innych rzeczy meble, wiklina, półeczki itd. Zobaczyłam porcelanowy komplet łazienkowy w prostym pudełeczku, oczywiście z kwiatami lawendy. Idealny na prezent. Przystanęłam i zapatrzyłam się. Podeszła do mnie ekspedientka i zapytała:
-Śliczne, prawda?
-Jestem zauroczona, odpowiedziałam. Stałam jeszcze chwilę, bo jest tam tyle drobiazgów, które bym przygarnęła.
Wychodząc drobnym kroczkiem ze sklepu spojrzałam na sufit i zobaczyłam metalowe obrazki, które tam wisiały. Miały może 25x 25 cm i były ozdobione techniką decoupage, odpowiednio postarzone z motywem Vintage. Taki mi się spodobały, ze zaczęłam szukać w myślach czy nie mam w domu jakiś metalowych tabliczek do pomalowania. I z taką myślą wyszłam ze sklepu. Oczywiście mój ukochany mąż, jakiś czas temu przyniósł mi z pracy małe metalowe znaczki, które miały iść do śmietnika. Rozebrałam je, pomalowałam i ozdobiłam serwetką. Tak powstały moje metalowe obrazeczki o średnicy 7,5cm.






Zostałam zaproszona do zabawy 4x4 przez Eziete i Aulik. Dobra dziewczyny zabawę czas zacząć :D
4 miejsca, w których mieszkałam:
- Gdańsk i jeszcze raz Gdańsk
4 miejsca do, których lubię wracać:
- dom
- działka
-dom moich rodziców
-dom
4 ulubione potrawy:
- flaki
- sałatka warzywna
- pierogi
- żurek
4 potrawy, których nie znoszę:
- czernina, to jest to czego nie znoszę
- kałamarnica (może jadłam źle przyrządzoną, ale dla mnie jest ohydna) i to tyle...
4 pasje/hobby:
- ogród i wszystko co jest z nim związane zaczynając od projektu...
- wnętrza
- decoupage
- od niedawna batik
4 miejsca, które zwiedziłabym, gdybym miała taką możliwość:
- Anglia
- Norwegia
- Prowansja
- Szkocja
4 seriale/programy, które lubię:
- hm...nie mam telewizji, zrezygnowałam z niej dawno temu, ale gdy ją miałam to lubiłam oglądać animal planet, discovery, był taki program o metamorfozach wnętrz chyba na programie Club. Seriale to "Przyjaciele","Alf" :D
4 miejsca pracy:
- sklep
- sklep AGD
- gospodyni domowa
- dom
4 rzeczy, które chciałbym zrobić/ przeżyć:
- nauczyć się rysować poznając większość technik malarskich
- dogłębnie poznać projektowanie ogrodów i wnętrz
- wybudować dom swoich marzeń
- wykończyć wnętrze w którym mieszkam i ogródek
4 marzenia z dzieciństwa:
- mieć swój tajemniczy ogród i wchodzić do niego przez drewnianą furtkę w murze porośniętym bluszczem
- mieć domek na drzewie
- zajmować się zwierzętami
- być poszukiwaczem skarbów
4 ulubione filmy:
- "Smażone Zielone Pomidory"
- " Miss Potter"
- " Wichrowe Wzgórza"
- " Czekolada"
4 ulubieni wykonawcy muzyczni/zespoły:
Dużo mam muzyki ulubionej i zależy jaki mam nastrój, ale jeden z moich ulubionych zespołów to:
- Bon Jovi
-Garou
- Lorena McKenitt
- Denez Prigent
4 rzeczy, które robię po wejściu na internet:
- zaglądam na google (zbieram obrazki google)
- zawsze czegoś szukam, a jest tego sporo :D
- wchodzę na swojego bloga i sprawdzam co jest nowego na ulubionych blogach
- sprawdzam pocztę, choć nie zawsze, tak od czasu do czasu jak mi się przypomni.
Ale was wymęczyłam dzisiejszym postem, na tym kończę, pozdrawiam wszystkich i zachęcam do zabawy. Nie będę typować 4 osób. Kto ma ochotę niech się pogimnastykuje, mi to trochę zajęło :D
Pa pa
Komentarze
A gdzie zawisną?
...stokrotki, lawenda, bratki, orliki...przytulnie i nastrojowo...
a swoją drogą, Norwegię też chciałam zawsze zwiedzić, ale tam jest trochę zbyt surowy klimat jak na moje stare kości :D
pozdrawiam serdecznie :)
Serdecznie pozdrawiam
A przy okazji mam do Ciebie pytanie: przy jakiej ulicy mieści się sklep: "Strzecha"?
Wybieram się, jak co roku, na Wyspę Sobieszewską, więc będąc w Gdańsku z przyjemnością pod tę strzechę zajrzę;-)
Pozdrawiam cieplutko.
Pozdrawiam serdecznie
Pozdrawiam serdecznie
Całuję
Dziękuję za odwiedziny na moim blogu.
Pozdrawiam i będę częstym gościem !