Próba batikowania :)
*
Zrobiłam mój pierwszy batik. Oczywiście nie mogłam znaleźć barwników do tkanin bez gotowania wiec zakupiłam zwykłe, do tego jeszcze nie było wyboru w kolorach tylko brąz i granat marynarski. Powiedziałam sobie - No dobra to i tak na próbę.
Nie mając jeszcze odpowiedniego wosku, a mając bardzo ochotę na zrobienie czegoś batikowego, roztopiłam wosk ze świecy. Po tym, co mi wyszło już wiem, dlaczego należy mieć wosk pszczeli i parafinę. Po prostu wosk ze świecy nie pęka, a co za tym idzie nie powstają charakterystyczne spękania podczas barwienia. Barwiłam pędzlem, może to też powód braku spękań. Nie wiem....
Szukałam też informacji o dodawaniu octu do barwników, ale nic nie znalazłam. Na opakowaniu barwnika jest informacja o jego dodaniu, aby utrwalić kolor, ale nie wiem czy to robić podczas batikowania. No i oczywiście barwi się od najjaśniejszej barwy do najciemniejszej. Ja najpierw pomalowałam brązem, ale chyba za słabo ją naniosłam, bo ciemny granat mi ją prawie przykrył. Pocieszam się, że to początki, a początki są zawsze trudne :D
A oto moje dzieło:

Zrobiłam też obrazek decoupage jak zwykle napisy mi nie wyszły, próbowałam już na kilku pracach i kończyło się to wymazywaniem. Znalazłam w necie parę sposobów, ale mi to jakoś nie wychodzi. Pozostaje mi dalej próbować, zrobić lub kupić szablon.
No dobra, dosyć narzekania oto obrazek, bo to chyba jest obrazek. Sama nie wiem....
I do tego tagi. Miała taki kawałek papieru, który bardzo mi się podobał, dlatego tylko go nakleiłam i lekko po tuszowałam. I oczywiście moje ukochane roślinki :D
Pozdrawiam serdecznie


Kwiat Funki
Rozchodnik
Rojnik niedługo zakwitnie :D

Zrobiłam mój pierwszy batik. Oczywiście nie mogłam znaleźć barwników do tkanin bez gotowania wiec zakupiłam zwykłe, do tego jeszcze nie było wyboru w kolorach tylko brąz i granat marynarski. Powiedziałam sobie - No dobra to i tak na próbę.
Nie mając jeszcze odpowiedniego wosku, a mając bardzo ochotę na zrobienie czegoś batikowego, roztopiłam wosk ze świecy. Po tym, co mi wyszło już wiem, dlaczego należy mieć wosk pszczeli i parafinę. Po prostu wosk ze świecy nie pęka, a co za tym idzie nie powstają charakterystyczne spękania podczas barwienia. Barwiłam pędzlem, może to też powód braku spękań. Nie wiem....
Szukałam też informacji o dodawaniu octu do barwników, ale nic nie znalazłam. Na opakowaniu barwnika jest informacja o jego dodaniu, aby utrwalić kolor, ale nie wiem czy to robić podczas batikowania. No i oczywiście barwi się od najjaśniejszej barwy do najciemniejszej. Ja najpierw pomalowałam brązem, ale chyba za słabo ją naniosłam, bo ciemny granat mi ją prawie przykrył. Pocieszam się, że to początki, a początki są zawsze trudne :D
A oto moje dzieło:


No dobra, dosyć narzekania oto obrazek, bo to chyba jest obrazek. Sama nie wiem....
I do tego tagi. Miała taki kawałek papieru, który bardzo mi się podobał, dlatego tylko go nakleiłam i lekko po tuszowałam. I oczywiście moje ukochane roślinki :D
Pozdrawiam serdecznie







Komentarze
Talencior to Ty masz przeogromny !!!
Batik wyszedł ciekawie- eksperymentujesz.
Nie wiem co chcesz od deseczki? jest wporzo :D napis też.
Ale te Twoje tagi mniam mniam
na batiku się nie znam, ale wygląda fajnie :)
ach, piękne zdjęcia kwiatowe...
pozdrawiam :)
Rozchodnik cudnie się wybarwił u Ciebie, mój zzieleniał przez zimę i ani mu w głowie wrócić do bordowości.
Koniecznie wrzuć fotki gdy rojnik ukaże się piękny w całej swej okazałości pozdrawiam
Kiedyś robiłam batiki,więc podpowiem,że do parafiny dodaj troszkę wosku pszczelego,wszystko razem podgrzej w kąpieli wodnej potem pędzlem na tkaninę,
miłej zabawy
ale-jeśli to początki to normalnie już widzę te wersje zaawansowane!
bardzo mi się podoba deseczka-bardzo.I te tagi śliczne.Piękny klimat
Deseczka też śliczna, napis fajny...
Pozdrawiam Cię serdecznie.
A obrazek z fiołkiem- przecudnej urody!
Serdecznie pozdrawiam
Jeszcze raz dziękuję i Pozdrawiam
z uśmiechem :D
a tagi, no śliczne po prostu i te kwiaty, cudne ach...