Translate

czwartek, 27 sierpnia 2009

Parę moich prac i co nowego w Kotlandii

*
Tygodnie mijają. Czasu coraz mniej. Rok szkolny się zbliża. I znowu się zacznie...ach
A ja w zaciszu mojego małego domku tworzę, a może bardziej bawię się w tworzenie. I tak przy dobrej zabawie czas miło i przyjemnie płynie.
Bawiąc się stworzyłam kilka prac decoupage, trochę batiku nawet powstały tagi. Ślubne, bo kuzynka za mąż wychodzi za parę dni i tak mnie natchnęło.

Domek na klucze...



...i jego wnętrze


szufladka z zielnikiem jeszcze nie skończona


Upominek dla Pary Młodej...


tagi :)


no i batikowe koty...




a to nie kot tylko jakieś dziwactwo, to miał być chyba aniołek ;)


A w Kotlandii życie płynie. Micia nie znosi Migdasia, ten za to przejął obowiązki i ulubione miejsca Tygryska. Bryka, co bardzo irytuje Micię, bo tego panienka nie lubi, ponieważ Migdaś skacze jej na głowę i ją gryzie. Zwłaszcza, gdy ona śpi. Powoduje to straszny wrzask w Kotlandii. Micia sprawia wrażenie obdzieranej ze skóry, ucieka, a Migdaś ją goni. I tak w sumie jest codziennie...

Migdaś podczas leżakowania :))




lubi dziwne miejsca...

Pani Mici i Migdasia widząc smutne oczka swojej koteczki, bawi się z kocim bandytą i męczy go ile ma sił, bo kotek sił ma dużo, ale jak pani się zaprze to i kotka zmęczy. Wtedy duduś idzie ładnie spać (norma wyrobiona) ;) Pani pogryziona, siatki i papier toaletowy rozszarpane. Co się dało zrzucić z pani biurka to zrzucone i zatargane pod szafki. Jest OK :D i Micia może spać spokojnie. Pani i pan bardzo lubią tego koteczka. Dużo mu wybaczają, bo inaczej to by udusili dziada :))

środa, 5 sierpnia 2009

Po tak długim czasie...

Witam Was serdecznie po tak długim czasie :D
Zawroty głowy minęły i całe szczęście, bo miałam tego dosyć. Męczyło mnie poranne wstawanie z trzymaniem się mebli, a wieczorem kładzenie się do łóżka z wirującym sufitem :D, do tego w dzień pozycja półsiedząca. Obłęd. Jestem w trakcie badań, więc przyczyna tych zawrotów nieznana, więc oszczędzania się ciąg dalszy:D
Ale dosyć o moich zawrotach. Nie mogąc siedzieć, przy kompie, musiałam zająć czymś ręce, a ręce zawsze muszę mieć czymś zajęte. Tak już jestem. Na początku brakowało mi internetu, bo zawsze miałam i mam coś do sprawdzenia, ale krzyczano na mnie w domu, więc komputerek bezpiecznie zgaszony czekał na okazję :))
W między czasie zrobiłam kolejne tagi, obrazki decoupage i bawiłam się batikiem, ale go nie pokaże, bo mi nie wyszedł :( Nadal się nie poddaję w końcu mi wyjdzie :))
Tutaj parę moich prac. Pozdrawiam Was serdecznie :D


Tagi:
Ten nazwałam "Wiedźma"
a ten "Nawiedzony Dom"



Kolczyków sama nie robiłam ,ale pasowały mi do tego taga. Tak kolorystycznie :)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails