Translate

niedziela, 8 sierpnia 2010

Stara deseczka i śpiące owady

No wiec wróciłam z tygodniowego pobytu na działce. Pogoda słabo dopisywała, a my mieliśmy za cel naprawę dachu w naszym domku, bo wiatry zerwał nam papę.
Los złośliwy jest, dużo padało, ale dach naprawiliśmy. W między czasie dużo się działo. Z działki do domu mamy dość krótką drogę samochodem, więc zaglądaliśmy do syna, który wolał zostać w domu. Nastoletni syn i cztery koty to w domu sajgon, ale nie o tym chciałam pisać. Przed domem mamy stary żywopłot tawuła "Van Houttea" przycinam go i odmładzam jak mogę abym mogła inaczej ją prowadzić. Mamy niestety taką sympatyczna sąsiadkę, że przechodząc koło naszego ogródka łamie nam gałązki i to te nowe odrosty. Szlak mnie trafia, bo kobieta chce abym go całkowicie usunęła. Twierdzi, że wszyscy na naszej uliczce już usunęli i tylko my mamy, a po drugie nie może przejść na 4-5 m drodze. Żywopłot zajmuje 20 - 50cm drogi, gdy się rozrasta i kwitnie, ale kobieta koniecznie chce przejść koło naszego płotu. Podejrzewam, że chodzi jej o brak możliwości zaglądania nam w okna i co się dzieje w naszym ogródku.
Ludzie potrafią być okropni, aż do obrzydzenia…
Wróciliśmy na działkę okazało się, że mamy dostać naganę za wyrzucenie starej papy na śmieci. Wzburzyliśmy się okropnie, bo papa leżała ułożona w kącie ogrodu, wezwaliśmy zarząd na naszą działkę, chcieliśmy dać im miarkę, aby sobie pomierzyli metry kwadratowe czy się zgadzają. Nie chcieli. Przeprosili i poszli dalej szukać winnych.
Poczuliśmy niesmak!!!
Nowy zarząd chce się chyba wykazać tylko coś im nie wychodzi. Ogólnie uważam, że coś wisi w powietrzu. Coś bardzo niesympatycznego.
Na działce rośliny po deszczu rosną jak oszalałe, chwasty też. Po trawie chodząc robisz ciap, ciap…, ale ogólnie fajnie i przyjemnie. Porobiłam zdjęcia i udało mi się zrobić zdjęcie trzmielowi, który usnął podczas zbierania nektaru. Na początku myślałam, że nie żyje, ale po dotknięciu go zaczął biedak natychmiast zbierać nektar na nowo.
Gdy nastawał wieczór ozdabiałam stare deseczki. Powstały obrazki. Ale sami zobaczcie.




Sen trzmiela

I przebudzenie.

Kwiat malwy


Motyl na jeżówce purpurowej
Nazwy tej rośliny jednorocznej nie znam. Dostałam nasiona od sąsiadki. Śmiało można je nazwać kwiatami nocy bo otwierają się wieczorem lub gdy nie świeci słońce . Odrobina słońca padająca na nie powoduje złożenie się pąków.
Proszę o podpowiedź....


Te śpiące owady to pewnie powód zmieniającej się pogody.


Kwiaty ciemiernika
Nadal kwitnące liliowce



I piękne ważki

Pozdrawiam serdecznie

10 komentarzy:

Jaga pisze...

śliczne zawieszki.
Zdjęcia kwiatów i owadów piękne!
Jak udało ci sie zrobić ważkę, kiedy ona w ciągłym ruchu?

Mira pisze...

Niestety jest w ludziach dużo bezinteresownej złości i złośliwości. Najlepiej jest ich ignorować, bo na życzliwość bywają raczej odporni a używanie ich broni najczęściej prowadzi do nikąd.
Rzadko się pojawiasz, a szkoda, bo to, co robisz z papieru i nie tylko zawsze mnie bardzo "natycha" ;)) Pozdrawiam.
PS. Skąd wiedziałaś, że trzmiel śpi?

Ika pisze...

Cudownie miec dzialke,ale z sasiadami roznie bywa, potrafia zatruć życie-niestety.Rosliny przepiekne, a deseczki bardzo oryginalne!

Zielicha pisze...

Jago myślę, że po prostu miałam szczęście, bo co chwilę odpoczywały:D
Miro ja nie wiedziałam, że trzmiele śpią to był przypadek. Przypomniał mi się od razu Gucio z "Pszczółki Mai".

TUŚKA pisze...

Na złosliwców nie ma rady. Szkoda tylko, ze nam burza spokój. Odrstresowałas sie doskonałymi deseczkami. Ta pierwsza to moja faworytka. Pozdrawiam:)

aga pisze...

z sąsiadami różnie bywa...cóż począć chyba nie przejmować sie za deseczki super!!!I ogród prześliczny!Pozdrawiam serdecznie:)

Dana M. pisze...

łoł!!! ale ładne fotki,
szczególnie zachwyca mnie zdjęcie ważki, bo to taka wiercipięta, że naprawdę szczęścia trzeba, by pozowała tak jak u Ciebie :)))

monho pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
monho pisze...

Przepiękne zdjęcia!
A roślinka to dziwaczek jalapa.
Ja mam taki, który na jednym pędzie ma kwiaty czerwone, żółte i żółto czerwone. Jeśli postawić go w cieniu, to kwitnie prawie cały dzień.
Dziwaczek wytwarza kłącza, które można przechować przez zimę, produkuje też dużo ładnych czarnych twardych nasionek. Już nie raz chciałam zrobić sobie z nich korale :-)

http://www.wymarzonyogrod.pl/portrety_roslin/pokaz/316/5

Pozdrawiam,
Monika

Zielicha pisze...

Monho bardzo dziękuję za podpowiedź. Lubię wiedzieć, jakie mam rośliny w ogródku, a nasiona rzeczywiście twarde i dość duże.
Dziękuję dziewczyny za komentarze.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails