Posty

Trochę florystycznie i zimowy painting

Obraz
Nie tęsknię za zimą, ale lubię zimowe klimaty zwłaszcza malowane techniką painting. Ostatnio też mam ochotę na odrobinę florystyki, choć nie wychodzi mi to, tak jak bym chciała, ale i tak sprawia mi to przyjemność. Odrywam się od codzienności.

Painting :)

Obraz
Zastanawiałam się, od czego zacząć pisać ten post. Postanowiłam napisać o czymś, co męczy mnie od kilku miesięcy. Szukałam czegoś w Internecie i przypadkowo natknęłam się na hasło ASPARTAM, potem GLUTAMINIAN SODU i lista się powiększała. Obejrzałam filmik, na you tube pod tytułem „ Rakotwórcza słodycz” i wiele podobnych na ten temat, to mi wystarczyło, aby usunąć z domu wszystkie produkty, które to zawierały. Wierzę jedynie w sól i zwykłe suszone zioła, choć teraz zaczęłam i na nich czytać etykiety. Minione tygodnie spędziłam na szukaniu informacji na temat dodatków do żywności oznaczonych literką E z trzema cyframi, chodzi tu o barwniki, emulgatory, stabilizatory itd. Spotkałam się z takim hasłem jak „Czy wiesz, co jesz”. Po przeczytaniu wielu artykułów i obejrzeniu wielu filmików na youtube Np. z udziałem dr. Zbigniewa Hałata w końcu zaczęłam sprawdzać etykiety. Uważam, że jest to bardzo ważne! Wiele tych dodatków powoduje bóle głowy, uczulenia, alergie, otyłość( syrop glukozowo-fruk...

***

Obraz
Na bałwanki jeszcze czas, ale staram się realizować pomysły kłębiące się w mojej głowie. Kolejny aniołek w ulubionej ostatnio prze zemnie kolorystyce. Niekiedy tak mam, muszę po prostu nacieszyć się barwą, która gdzieś koło mnie krąży:) Ciekawa jestem, jaka będzie następna! Jakiś czas temu zostałam zaproszona do zabawy przez Nelę Dom z kluczem w "Lubię". Oczywiście należałoby wybrać 10 osób zachęcając je do zabawy. Wybacz Nela pobawię się, ale bez wybierania. Przedstawiam Wam dziesiątkę moich lubości :)) * Lubię koty i wszelkie stworzenie, nawet te, których się brzydzę. * Lubię wszelkie prace w ogrodzie i uwielbiam w nim przebywać zwłaszcza rano, gdy słychać śpiew ptaków. * Lubię rośliny. Kiedyś myślałam, że nie będę potrafiła się nimi zajmować. * Uwielbiam śpiew ptaków. Nie wyobrażam sobie ich braku na niebie. * Lubię bardzo słońce, zwłaszcza te, które pojawia się w lutym. Jest wtedy bardzo charakterystyczne. I ważne dla mnie. * Lubię robótki ręczne, bo miło spędzam przy ni...

Aniołek 2 i nadal painting :)

Obraz
Kolejne dekoracje. Aniołek, domek i obraz. Obraz i domki powędrowały w świat. Aniołek za to został ze mną, miał być jesienny, a wyszedł taki... Pozdrawiam serdecznie

No i stworzyłam domki (Country Painting)

Obraz
Niekiedy nie wiem, co napisać! Po prostu mam ochotę pokazać to, co wymyśliłam. Łączenie Decoupage i Country Painting to fajna i przyjemna zabawa. Nie wiem czy to świadomość przenikającego lata i nadchodzącej niebawem jesieni, choć jesień ma przepiękna paletę barw, spowodowała, że postanowiłam podejść do tego jeszcze raz. W technice Country Painting można poszaleć. Mnóstwo koloru i możliwości, ale to już chyba pisałam kiedyś. Powtarzam się :) A zaczęło się od anioła jak zasugerował „Blog Niedzielny „ i „ Nela” to „Anioł gosposi”. Nazwa mi pasuje i mobilizuje do tworzenia innych. Dlatego wycięłam sobie inne plamy;) mające przypominać aniołki. Nie wiem, co mi wyjdzie. To dla mnie będzie niespodzianka. W końcu mam, na czym znowu popracować. Powycinane kształty aniołków Wycinając aniołki przyszedł mi do głowy pomysł na domki, które mogłabym ozdobić ta techniką. No i stworzyłam domki. To mój pierwszy I drugi Ten zrobiony jest na zamówienie w sumie będą dwa Pozdrawiam serdecznie

Stworzyłam Anioła ;)

Obraz
No i po weekendzie spędzonym jak zwykle na działce, który zakończył się oberwaniem chmury. Zdążyliśmy akurat dojechać do domu. Pogoda dopisała, działka jako tako wyglądała, więc mogłam posiedzieć i porobić dekoracje. Suszyłam parę dni wcześniej kwiaty hortensji pierwszy raz w kaszy mannie dość fajnie się ususzyła, ale nie wiedząc jak to wyjdzie suszyłam inne kwiaty tradycyjnie przywiązane na sznurku. Miałam ochotę zrobić małą kompozycję i to z suszonych kwiatów hortensji. Zawsze mi się podobała. Nie lubiąc długo siedzieć w jednym miejscu postanowiłam przeszukać kąty naszego małego domku i po szarpaniu się ze stolikiem znalazłam płytę, na której narysowałam coś na kształt anioła, nie wyglądało to jak anioł, a jak duża dziwna plama. Poprosiłam męża o wycięcie tego, co narysowałam. Dziwnie się na mnie chłop spojrzał, ale wyciął;)Pomysł na pomalowanie tego co zostało wycięte pojawił się nagle i tak to "Stworzyłam własnego Anioła" oczywiście nabazgrałam zaraz więcej dziwnych kszta...

Jaki by tutaj dać tytuł?

Obraz
Wszystko co dobre szybko się kończy? Tak, tytuł byłby idealny :( Dzisiaj na dobre wróciliśmy do domu i nie wracamy na działkę. Mąż kończy urlop, co jest dla niego i dla mnie bardzo niemiłym zjawiskiem. Wracamy do codzienności! Wspomniałam wcześniej, że naprawialiśmy daszek naszego domku działkowego, wiązał się on z przycięciem niektórych jego elementów, bo planujemy trochę go rozbudować. Deski, które pozostały natchnęły mnie do zrobienia obrazków. W sumie wyszło fajnie, deski trzydziestoletnie już w sumie postarzone przez wiatr i deszcz wymagały drobnego szlifu, do tego pomysł na starą dziurawą konewkę, którą szkoda mi było wyrzucić. Stała już jakiś czas w koncie ogródka i czekała na swój dzień. Jeśli tak to można nazwać. Pozdrawiam i zmykam Lawenda mi się nie znudziła Języczka pomarańczowa