Nowi mieszkańcy Kotlandii

Był to Październikowy dzień. Za oknem szalał wiatr łamiąc wszystko dokoła. Spokojne wcześniej morze tego dnia bardzo się gniewało zabierając z sobą plażę i strasząc, że i nas zabierze, a jednak odpuściło, a może to my sobie poszliśmy by go dalej nie drażnić.
Spacer i tak się udał mimo niebezpiecznej tego dnia pogody.
Zdjęcia ze spaceru:
Niespokojne morze:







Pojawił się dylemat. Wziąć tylko jedno, a drugie pozostawić? Czy wziąć oba i zobaczyć, co z tego będzie?
Przyznam baliśmy się trochę, ale pogoda tego październikowego dnia była tak straszna ze oba zostały zabrane do Kotlandii. Poznały tam Migdała, który im przypadł do gustu i stał się ich ulubieńcem i kumplem do zabaw i Micię, która oczywiście pokazała gdzie ich miejsce, prosząc prychaniem aby się do niej nie zbliżały.
Teraz Migdał i dwa kociaki tworzą zgraną bandę. W dosłownym tego sława znaczeniu.
Koteczka dostała na imię Bruksa. Jest pięknie umaszczona. Podobno tak umaszczone zdarzają się tylko kotki i są trudne do okiełznania. Jak na razie jest to bardzo miła i sympatyczna koteczka i nie zapowiada się na strzygę. Koci chłopczyk dostał na imię Ptyś, ale ja nazywam go Tuptuś lub Centek. Jest trochę maślakowaty ;D i trudno mu wybrać imię.
A oto nasze kociaki:





Pozdrawiam serdecznie
Komentarze
Cudowne są! Wyobrażam sobie jak broją i rozrabiają w tym duecie ;)
A szylkretowe kotki są najcudowniejsze pod słońcem, tak przynajmniej twierdzi moja córka, śpiąc ze swoja owiniętą jak szalik i zaplątaną we włosy...
Mizianki od kociej naszej gromadki :)
Ta droga nad morze, to w jakim dokładnie miejscu?
Bardzo lubimy gdańskie morze, co roku tradycyjnie jeździmy na naszą ukochaną Wyspę Sobieszewską.
Serdecznie pozdrawiam.
Koty są piękne.
Florentyno droga nad morze prowadzi przez las na Gdańskich Stogach.
Pozdrawiam serdecznie
pozdrawiam serdecznie
Gratuluję kursu, to musi być ciekawe, sama chciałabym taki skończyć.
Pozdrowionka dla Ciebie i myziaki dla kociej gromadki
a kursik przyda się jak nic
Pozdrawiam ciepło